w pewien pochmurny dzień wiatr wiał niemiłosiernie, mój ogon powiewał na wietrze tak silnie, że aż mnie bolał… już wiedziałem, że w ten dzień słońce nie zaświeci. błąkałem się po całym lesie w poszukiwaniu czegoś tak dobrego do jedzenia jak kurczaczki z sosem słodko kwaśnym, niestety los mi nie sprzyjał. Jednak nagle zobaczyłem zająca który chyba był głuchy bo nie uciekł kiedy przechodziłem. Jednak te zające to szybkie zwierzaki, gdy już się miałem na niego rzucić on mnie zobaczył i dał susa w bok. ganiałem małego łobuza po całym lesie gdy w pewnym momencie zając wydawał się już zmęczony. Wtedy to po raz pierwszy spojrzałem na kogoś moim kamiennym wzrokiem. Patrzyłem na zająca, a on kamieniał – stawała się kamienny zającem. właśnie wtedy poznałem swoją moc – kamienne spojrzenie. niestety nie miałem powodów do radości – kamienne zające nie smakują najlepiej
muzyka
http://www.youtube.com/watch?v=PVzljDmoPVs&autoplej=1&kolorek=123456&lup=1&typek=4
poniedziałek, 25 marca 2013
Od Grumola
Od Grumol'a
w pewien pochmurny dzień wiatr wiał niemiłosiernie, mój ogon powiewał na wietrze tak silnie, że aż mnie bolał… już wiedziałem, że w ten dzień słońce nie zaświeci. błąkałem się po całym lesie w poszukiwaniu czegoś tak dobrego do jedzenia jak kurczaczki z sosem słodko kwaśnym, niestety los mi nie sprzyjał. Jednak nagle zobaczyłem zająca który chyba był głuchy bo nie uciekł kiedy przechodziłem. Jednak te zające to szybkie zwierzaki, gdy już się miałem na niego rzucić on mnie zobaczył i dał susa w bok. ganiałem małego łobuza po całym lesie gdy w pewnym momencie zając wydawał się już zmęczony. Wtedy to po raz pierwszy spojrzałem na kogoś moim kamiennym wzrokiem. Patrzyłem na zająca, a on kamieniał – stawała się kamienny zającem. właśnie wtedy poznałem swoją moc – kamienne spojrzenie. niestety nie miałem powodów do radości – kamienne zające nie smakują najlepiej
w pewien pochmurny dzień wiatr wiał niemiłosiernie, mój ogon powiewał na wietrze tak silnie, że aż mnie bolał… już wiedziałem, że w ten dzień słońce nie zaświeci. błąkałem się po całym lesie w poszukiwaniu czegoś tak dobrego do jedzenia jak kurczaczki z sosem słodko kwaśnym, niestety los mi nie sprzyjał. Jednak nagle zobaczyłem zająca który chyba był głuchy bo nie uciekł kiedy przechodziłem. Jednak te zające to szybkie zwierzaki, gdy już się miałem na niego rzucić on mnie zobaczył i dał susa w bok. ganiałem małego łobuza po całym lesie gdy w pewnym momencie zając wydawał się już zmęczony. Wtedy to po raz pierwszy spojrzałem na kogoś moim kamiennym wzrokiem. Patrzyłem na zająca, a on kamieniał – stawała się kamienny zającem. właśnie wtedy poznałem swoją moc – kamienne spojrzenie. niestety nie miałem powodów do radości – kamienne zające nie smakują najlepiej
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz